niedziela, 27 maja 2012

Lody czekoladowe





Lody czekoladowe - kremowe, pyszne, nie do porównania z tymi dostępnymi w sklepie. Do tego łatwe do zrobienia. Absolutny hit. Można zrobić je bez maszyny do lodów (choć oczywiście posiadając maszynę, jest dużo szybciej i łatwiej). Lody są robione bez jajek, na bazie kremu czekoladowo-migdałowego (w oryginale nutelli). Przepis pochodzi z bloga Clotilde, ja bazowałam na modyfikacji Dorotus, dokonując dalszej zmiany - tak by lody nie były bardzo słodkie. Podawałam je z domowym sosem wiśniowym.

Łatwe lody czekoladowe, z kremem czekoladowo-migdałowymi albo czekoladowo-orzechowym (np. nutelli)/
Super Simple Nutella Ice Cream


Składniki:
7-8 porcji

  • 1 puszka mleka skondensowanego niesłodzonego (410 g)
  • 350 g kremu czekoladowo-orzechowego
  • 1 szklanka mleka 2%
Wykonanie:


Oba mleka i krem czekoladowy włożyć do lodówki na kilkanaście godzin przed robieniem lodów. Wszystkie składniki połączyć w misce i dokładnie wymieszać rózgą kuchenną (trzepaczką). Może to potrwać kilka minut. Mieszaninę wlać do schłodzonego pojemnika maszyny do lodów. Dalej postępować wg instrukcji na opakowaniu. W mojej maszynie zamrażanie trwa około 20-30 minut, następnie wkładam masę jeszcze na godzinę/dwie do zamrażalnika by lody bardziej stwardniały.


BEZ MASZYNY DO LODÓW:

Przygotowaną schłodzoną mieszankę czekoladową, przelać do miski/plastikowego pojemnika i umieścić w zamrażalniku. Lody w ciągu procesu mrożenia wyciągać kilkakrotnie (np. w godzinowych odstępach) i powtarzać czynność miksowania (można też użyć rózgi kuchennej). Dzięki temu rozbijają się tworzące się kryształki lodu i powstałe lody mają bardziej kremową konsystencję. Najszybciej zamraża się płyn najbliżej ścianek naczynia.


Przepis na sos wiśniowy do lodów:

Składniki:


  • 1 szklanka wiśni bez pestek (mrożonych lub świeżych)
  • 1/4 szklanki cukru
  • 1/4 szklanki wody

Wykonanie:

Wodę i cukier wymieszać w małym garnuszku, dodać wiśnie, pogotować 2-3 minuty. Ostudzić. Zmiksować na gładką masę.

środa, 23 maja 2012

Halibut pod pistacjową pierzynką





Halibut to pyszna ryba, która w zasadzie nie potrzebuje zbyt wielu dodatków. Tu jest w wersji pod pistacjową "pierzynką" - która po upieczeniu staje się chrupiąca, a pod spodem kryje miękką, rozpływającą się w ustach rybę. Halibuta podawałam z pieczonymi szparagami - zarówno rybę jak i szparagi możemy przygotowywać w tym samym czasie - w związku z czym zrobienie obiadu nie zajmie więcej niż 30 minut. Do halibuta pasuje też sałatka z truskawkami z balsamicznym winegretem. 


Halibut pod pistacjową pierzynką, podawany z pieczonymi szparagami/Halibut with Pistachio Crust

Składniki [4 duże porcje]:

  • 1 kg fileta z halibuta
  • 300 g niełuskanych, solonych pistacji
  • 3 łyżki świeżego tymianku zwykłego lub cytrynowego (same listki)
  • 85 g masła
  • 3-4 ząbki czosnku
  • 2 białka jaj
  • pieprz i ewentualnie sól
  • 8 plasterków cytryny

Wykonanie:

Piekarnik rozgrzać do temperatury 200 st. C, grzanie góra-dół.

Rybę oczyścić z ewentualnych ości, usunąć umyć, osuszyć ręcznikiem papierowym. Rybę podzielić na 8 porcji, popieprzyć.

Pistacje wyłuskać. Włożyć je do malaksera razem z czosnkiem i tymiankiem. Jak najbardziej rozdrobnić.

Na patelni rozpuścić masło, włożyć do niej masę pistacjową, przesmażyć około 2 minut. Masę przestudzić, następnie dodać do niej 2 surowe białka. Całość dokładnie wymieszać.

Cytrynę pokroić na plasterki.

Blachę z piekarnika, w której będziemy piec rybę, lekko natłuścić, Ułożyć na niej rybę skórą do dołu, pod skórę włożyć plasterki cytryny.

Masę pistacjową ułożyć na kawałkach ryby.

Rybę włożyć do nagrzanego piekarnika. Piec 10-11 minut.

Proponuję podawać halibuta z pieczonymi szparagami.



Pieczone zielone szparagi, najprostsze


Zielone szparagi umyć, osuszyć, odłamać zdrewniałe części (mniej więcej 1/3 szparaga, wygięty szparag sam powinien złamać się we właściwym miejscu).


Ułożyć je w lekko natłuszczonym naczyniu do zapiekania. Szparagi popieprzyć, posolić, polać 1 łyżką oleju rzepakowego. Piec około 12-14 minut - dlatego warto je włożyć do piekarnika na 4 minuty przed halibutem - szparagi pieczemy na niższym poziomie piekarnika, wówczas pierzynka halibuta ładniej się zrumieni.

Upieczone szparagi można podać same, albo z wiórkami masła, które rozpuszczą się tworząc smaczny sos, szparagi można też polać oliwą z oliwek z pierwszego tłoczenia albo cytrynowym winegretem.

***
Inny pomysł na halibuta:

Halibut na parze z puree groszkowo-ziemniaczanym i karmelizowaną marchewką


poniedziałek, 21 maja 2012

Małże po tajsku





Małże po tajsku - w zielonym sosie curry z zieloną papryką, szczypiorkiem i kolendrą. Aromatyczne, pozwalające przenieść się w inny wymiar smaku, uświetnią wykwintną kolację i zaskoczą gości/domowników.Z przepisu Asi.

Małże po tajsku

Składniki, 4 porcje - jako niewielka przystawka:

  • 1 kg małży (użyłam pasteryzowanych zamkniętych w próżniowym opakowaniu, można też użyć małży świeżych)
  • 1/2 łyżki oliwy lub masła klarowanego
  • 1/2 zielonej papryki
  • 1 zielona lub czerwona papryczka chili (możemy pominąć)
  • szczypta soli
  • 1 łyżeczka startego świeżego imbiru
  • 1 ząbek czosnku, starty na drobnej tarce
  • 1 - 2 łyżeczki zielonej pasty curry (do kupienia w sklepach azjatyckich i w supermarketach)
  • 1/3 łyżeczki cukru
  • 1 mała puszka 165 ml śmietanki kokosowej lub mleka kokosowego

Do podania:

  • 1/3 szklanki listków świeżej kolendry
  • 2 ćwiartki limonki
  • bagietka

Wykonanie:

Używając małży świeżych, zastosowałabym do tego przepisu bardziej tradycyjną technikę ich przygotowania - nie w piekarniku, a w garnku, jak w przepisie na małże po marynarsku wg przepisu Julii Child.

Do wykonania tego przepisu użyłam dużych, pasteryzowanych małży hiszpańskich.

Z małży pasteryzowanych odłamać jedną połówkę każdej muszli pozostawiając muszlę z przytwierdzoną małżą. Jeśli jest potrzeba delikatnie wyczyścić muszle po zewnętrznej stronie, oderwać bisiory (małe wiązki nici) przytwierdzone do małży (można obciąż nożyczkami lub oderwać przytrzymując małżę drugą ręką). Muszelki z małżą opłukać i osuszyć na papierowym ręczniku lub na sitku.

Piekarnik nagrzać do 200 stopni. Na patelni podgrzać masło, dodać pokrojoną w małą kosteczkę zieloną paprykę i drobno posiekaną papryczkę chili. Dodać szczyptę soli i smażyć mieszając od czasu do czasu przez około 2 - 3 minuty aż papryka zmięknie.

Dodać imbir, czosnek, zieloną pastę curry i cukier, smażyć cały czas mieszając przez około 1 - 2 minuty. Wlać śmietankę kokosową lub mleko kokosowe (aby dodać najbardziej gęstą część mleka można zebrać samą gęstą śmietankę zgromadzoną w górnej części puszki). Po zagotowaniu gotować jeszcze przez 1 minutę, odstawić z ognia.

W naczyniu żaroodpornym (lub w 2 mniejszych) ułożyć muszle (mogą leżeć miejscami jedna na drugiej). Łyżką stołową nabierać sos z patelni i wlewać w muszle małży (część sosu może wypłynąć bezpośrednio do naczynia). Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec przez 10 minut (jeśli małże są malutkie, wystarczy 8 minut pieczenia).

Wyjąć z piekarnika i posypać kolendrą. Podawać z limonką oraz bagietką. Małże zjadamy palcami, bierzemy muszlę i nabieramy sos - muszlę traktujemy jako łyżkę do nabierania. Bagietka pomoże w wyjedzeniu pysznego sosu.

niedziela, 20 maja 2012

Zielony sos (dip) do świeżych warzyw





Uprawiam zioła na balkonie (do czego wszystkich Was zachęcam), dlatego zrobienie tego sosu to dwa ruchy ręką i zużycie rosnących w szybkim tempie ziół. Lekko słony zielony sos, aromatyczny dzięki czosnkowi i przenikającym aromatom kolendry, bazylii, szczypiorku i mięty, idealnie pasuje do młodych warzyw - które teraz już pojawiły się na straganach. Pyszne młode marchewki i kalafior - wszystko to można jeść na surowo. Polecam jako przekąskę podczas letnich przyjęć - czy to w ogrodzie czy w domu. Przepis z serwisu ugotuj.to, nieco zmieniony.

Zielony sos (dip) do świeżych warzyw

Składniki:

  • 1/2 pęczka świeżej mięty
  • 1/2 pęczka świeżej bazylii
  • 1/2 pęczka szczypiorku
  • 1/2 pęczka świeżej kolendry
  • 1/2 pęczka natki pietruszki
  • 2 ząbki czosnku
  • sok z 1/2 cytryny
  • 125 ml gęstego jogurtu naturalnego
  • 140 g sera typu feta
  • 1/3 szklanki oliwy z pierwszego tłoczenia
  • sól (ewentualnie)
  • pieprz

Wykonanie:


Zmiksować blenderem zioła z czosnkiem i sokiem z cytryny. Dolać oliwę, dokładnie zmiksować. Następnie dołożyć ser i na koniec jogurt, ponownie wszystko dokładnie zmiksować. Doprawić pieprzem i ewentualnie solą (może okazać się to niekonieczne, bo serek jest słony).

Podawać na przykład do obranych marchewek i pokrojonych w słupki, różyczek surowego kalafiora i plasterków kalarepki albo do ugotowanych szparagów.


czwartek, 17 maja 2012

FOOD BLOGGER FEST - pierwsza konferencja blogerów kulinarnych



Blogowanie kulinarne stało się modne i powszechne. Sporą część blogerów (głównie blogerek) kulinarnych można było zobaczyć na pierwszej konferencji blogerów kulinarnych Food Blogger Fest.

Łączy nas pasja - gotowanie, jedzenie i smakowanie (dobrego) jedzenia.
To, jaką drogę przeszła polska kuchnia od lat 90. do dzisiaj, widać po starych magazynach kulinarnych i książkach z tamtego okresu - dziś nie znajdziemy w przepisach polepszaczy w postaci vegety, a i kostki rosołowe zdarzają się sporadycznie, jakość zdjęć i przepisów poprawiła się.

Dziś mamy już w sklepach egzotyczne składniki. Dla mnie to rewolucja kulinarna, bo świat smaków stanął otworem. A kuchnia polska? Coraz więcej osób nie utożsamia jej już z kotletem schabowym czy mielonym, a wraca do przedwojennych książek kucharskich z całym bogactwem tamtego świata - babami na dziesiątkach jaj, chlebami na zakwasie, dzikim ptactwem, rakami, pysznymi przetworami, naturalnymi aromatami do ciast jak wanilia zamiast tak spopularyzowanych sztucznych aromatów. Popularyzacja prawdziwej kuchni polskiej odbywa się także dzięki blogom. Czuję się starym członkiem tej społeczności. Mój blog zacznie niedługo piąty rok życia :) Blogowanie to wielka radość i przyjemność.








Uczestniczki warsztatów fotograficznych:




fot. KrystianSzczesny.pl

A oto ja :)



więcej zdjęć na facebooku


niedziela, 13 maja 2012

Szparagi z jajkiem sadzonym





Szparagi lubią masło, jajko sadzone i trochę ziół. Ten prosty posiłek czasem gości u mnie podczas weekendowego śniadania. Szczytem rozpusty byłoby jeszcze dodanie plastrów parmezanu lub innego dobrego sera żółtego - cienko ułożony ser rozpłynąłby się na ciepłych szparagach tworząc pyszną otulinę. Po ugotowaniu szparagi można oblać masłem (w ostateczności dobrą oliwą) - bo tylko masło daje TEN smak potrawom, a w wersji "dla niego" zrumienioną na maśle bułką tartą.

Jajko sadzone czy szparagi można też doprawić - już na talerzu - dowolną musztardą. Szparagi najlepiej serwować al dente, a jeśli lubisz całkowicie miękkie, pamiętaj by wyjąć je z wody jeszcze zanim takie się staną - procesy gotowania jeszcze bowiem zachodzą po zdjęciu z gazu.


Można też sobie dogodzić i podsmażyć na patelni szynkę lub zrumienić cienko pokrojony boczek. Albo lekko zgrillować paprykę na patelni grillowej. Możliwości jest sporo, przez co śniadanie może być ciągle inne.


Jeszcze słów kilka o szparagach (za magazynem "Kuchnia"):  Co kraj, to kolor. Niemcy lubią białe - wycinane, zanim przebiją się ponad ziemię. Francuzi kupują fioletowe - bardziej wyraziste w smaku, wycinane, gdy główki wyjdą na słońce i zabarwią się na fioletowo. Włosi wybierają zielone - bardziej pikantne, lekko orzechowe. Te rosną nad ziemią i stąd ich kolor. W Azji Płd.-Wsch. i krajach śródziemnomorskich popularne są dzikie - cieniutkie i soczyście zielone, cenione za aromat i ostry smak. Rozmiar jest ważny. Wszystkie w pęczku powinny być mniej więcej jednakowe, inaczej nie ugotują się równomiernie. Świeżość - tylko pierwsza. Obejrzyjcie główkę - ma być zdrowa, bez plamek, jędrna. Naciśnijcie koniec w miejscu ścięcia - powinien wypłynąć sok. Zegnijcie łodygę - jeśli się uda, szparag jest ?drugiej świeżości?. Kupujcie szparagi krajowe - im krótsza droga od producenta do sklepu, tym lepiej. Nie bierzcie tych, które stoją w wodzie jak kwiatki! Robią się kwaśne, a to je dyskwalifikuje. Przechowujcie szparagi w lodówce, zawinięte w wilgotną ściereczkę. Obierajcie szparagi niezbyt cienko. Białe i fioletowe prawie na całej długości, 2 cm poniżej główki. Zielone - na 1/3 długości od dołu. Dzikich nie musicie obierać. Odłamujcie końcówki - łodyga pęknie w miejscu, gdzie zaczyna być łykowata. Gotujcie w wąskim i wysokim garnku na stojąco, w pęczku, z główkami nad wodą. W płaskim i szerokim - na leżąco. Nie używajcie aluminiowych garnków! Jeśli chodzi o przyprawy, do gotowania dodajemy sól (5 g na litr wody) plus nieco cukru do zielonych, masło i mleko do białych, sok z cytryny do fioletowych. Czas gotowania dla białych i fioletowych wynosi 15-25 minut, dla zielonych 8-10 minut. Pyszną, choć mnie popularną, alternatywą dla gotowanych, są szparagi grillowane. Trzeba zamarynować je w ziołowej oliwie, a po upieczeniu na grillu przyprawić solą, pieprzem i cytryną.

Zielone szparagi z jajkiem sadzonym

Składniki [dla 2 osób]:
  • 1 pęczek zielonych szparagów
  • 2 jajka
  • 2-3 łyżki masła
  • sól, pieprz
  • świeże zioła do posypania np. tymianek/macierzanka/szczypiorek
  • opcjonalnie: wiórki parmezanu lub innego dobrego sera żółtego
  • do podania (opcjonalnie) musztarda, chleb pełnoziarnisty lub razowy

Wykonanie:

Szparagi opłukać, odłamać zdrewniałe końce (same złamią się w odpowiednim miejscu - zobacz na zdjęciu).


Ugotować je w małej ilości osolonej wody - lub na parze. Odcedzić.

W trakcie gotowania szparagów na patelni rozgrzać 1,5 łyżki masła, ostrożnie wbić jaja - by żółtko nie wypłynęło, posolić, popieprzyć i usmażyć aż zetnie się białko, a środek - żółtko - pozostanie płynne. W małym garnuszku roztopić 1,5 łyżki masła.

Ugotowane szparagi ułożyć na talerzach, polać roztopionym masłem, posolić i popieprzyć. Jeśli używamy sera, teraz prędko położyć na szparagach ser, by mogły się roztopić.

Na szparagach ułożyć jajko sadzone, posypać szczypiorkiem lub innymi ziołami.


piątek, 11 maja 2012

Roladki ze szparagami i kurczakiem z kremowym sosem musztardowym







Szparagi otulone kurczakiem i szynką długodojrzewającą lub boczkiem, w pysznym sosie musztardowym. Koniecznie do zrobienia w tym seznie! Z przepisu Asi.

Roladki ze szparagami i kurczakiem z kremowym sosem musztardowym/Chicken and asparagus rolls

Składniki [4 porcje]:

  • 1 pęczek zielonych szparagów (około 16 sztuk-20 sztuk)
  • 1 pojedyncza pierś kurczaka (około 300 g)
  • 4 cienkich plasterków szynki długodojrzewającej  (albo parmeńskiej/wędzonego boczku)*
  • 4 krótkie gałązki rozmarynu/tymianku (niekoniecznie)
  • oliwa extra vergine, sól i pieprz


Kremowy sos musztardowy z miodem:

  • 1 czubata łyżka musztardy gruboziarnistej
  • 1 łyżka miodu
  • 6 łyżek śmietanki kremowej 30%
  • sól i pieprz


Dodatki: ugotowane ziemniaki

Wykonanie:

Piekarnik nagrzać do 200 stopni (grzanie góra i dół). Wymieszać musztardę gruboziarnistą z miodem. Odłożyć 1 łyżkę mieszanki do posmarowania roladek a resztę wymieszać ze śmietanką kremową, doprawić solą i pieprzem.

Szparagi opłukać, odłamać zdrewniałe końce (same złamią się w odpowiednim miejscu - zobacz na zdjęciu).





Pierś kurczaka przekroić w poprzek na 2 części, rozbić tłuczkiem na około 1 cm filet, podzielić na 4 części. Kurczaka i szparagi doprawić solą, pieprzem i wysmarować 1 łyżką oliwy extra vergine.

Zawinąć po 4 szparagi w kawałek piersi kurczaka a następnie w plasterek szynki długodojrzewającej, pod szynkę wcisnąć rozmaryn/tymianek i ułożyć w naczyniu żaroodpornym. Wierzch posmarować odłożoną mieszanką musztardy i miodu wymieszanych z 1 łyżeczką oliwy. Główki przykryć paskiem folii aluminiowej aby się za bardzo nie zrumieniły. Wstawić do nagrzanego piekarnika na 20 minut.

Na 5 minut przed końcem pieczenia wlać sos musztardowy pomiędzy roladki i zmienić funkcję pieczenia na grill (jeśli taką mamy). Piec do końca przewidzianego czasu aż boczek lekko się zrumieni. Do naczynia ze szparagami włożyć pokrojone ziemniaki i od razu podawać.







poniedziałek, 7 maja 2012

Wolno pieczony udziec jagnięcy, podawany z musem jabłkowym i sosem miętowym







Danie, które samo się robi. Owszem, wymaga czasu (pieczenie), ale absolutnie jest tego warte. Łatwe - do zrobienia nawet dla osób nieumiejących gotować. Rozpływa się w ustach, zachwyca biesiadników, pozostawia niesamowite wrażenia smakowe. Dodatkowo, jest mało pracochłonne, przez co można się zająć innymi przyjemnościami, jak choćby wyszykowaniem się na przyjście gości. To danie z całą odpowiedzialnością poleciłabym Wam na ważne obiady/kolacje. 


Nie skąpmy ziół, czosnku i pieniędzy na dobre jakościowo mięso (1 kg kosztuje ok. 55 zł). Upewnijmy się, że kupujemy jagnięcinę, a nie baraninę. Ta pierwsze bowiem da gwarancję wspaniałego dania, co do drugiej - długo przyjdzie nam czekać, aż mięso będzie miękkie, a smak będzie nieporównywalnie gorszy (druga wersja także sprawdzona). 


Mięso można przygotować dwojako - piekąc je w bardzo niskiej temperaturze bądź w wyższej, ale skracając czas pieczenia. Pierwszy raz próbowałam jagnięciny wg poniższego przepisu upieczonej w tradycyjny sposób, drugi raz w niskiej temperaturze, za każdym razem byłam zachwycona - za drugim razem jednak bardziej - to jest mój preferowany sposób pieczenia. Jagnięcina pięknie odchodzi od kości i jest niesamowicie miękka. Czas pieczenia zależy od wielkości mięsa. Przepis częściowo na podstawie "Jamie Oliver w domu", a do wydłużenia czasu pieczenia zachęciła mnie lektura jednego z marokańskich portali o jedzeniu. Tym chętniej skorzystałam z ich rad, że do dań pieczonych w niskiej temperaturze, pałam miłością od czasu wykonania wolno pieczonego łososia (w temp. 70 st). 


Propozycje podania: mus jabłkowy (ocena: bdb), konfitura z jarzębiny (bdb - , sugeruję by była obok musu jabłkowego, a nie zamiast niego), sos miętowy (db+, moim zdaniem mięso można podać bez sosu, albo z naturalnym sosem pieczeniowym - na bazie sosu z upieczonego mięsa, w sosie miętowym można też pominąć kapary), kaszmirski sos z rzodkiewką, pieczone ziemniaki, a w sezonie długo pieczone pomidorki koktajlowe - które zachwycają niebywałą wręcz słodyczą (pomidorki piekłabym razem z mięsem, na innej blasze, a z racji zwiększonej temperatury, skróciłabym czas pieczenia do około 2 - 2,5 h). 

Wolno pieczona jagnięcina (udziec), podawana z musem jabłkowym i sosem miętowym/Incredible slow-roasted shoulder of lamb

Składniki:

  • 1 cały udziec jagnięcy z kością/albo łopatka z kością (koniecznie z kością!) - ważą różnie - od ok. 1,3 - do 2,2 kg
  • 1 duży pęczek świeżego rozmarynu
  • 1 główka czosnku, podzielona na ząbki bez obierania
  • sól - 2 łyżeczki/10 ml, lub wg uznania
  • pieprz czarny (najlepiej świeżo zmielony) -  1 łyżeczka/5 ml, lub wg uznania
  • oliwa/olej - ok. 2 łyżek
ilość porcji: 1,3 kg mięsa wystarczyło dla 7 osób,  jednak była to mała porcja - wystarczającą gdy podajemy jeszcze przystawki/pierwsze danie i deser, jeśli mięso ma być jedynym daniem, liczyłabym 2 kg (oczywiście waga z kością) na 6 porcji 


Wykonanie:

Usunąć tłuszcz z mięsa (chyba, że nie ma go szczególnie dużo), ponakłuwać udziec w kilkunastu miejscach - ostrym nożem, w ten sposób przyprawy wnikną wgłąb mięsa.

Połowę łodyg rozmarynu i połowę ząbków czosnku włożyć na dno naczynia do zapiekania mięsa - gęsiarki, naczynia żaroodpornego czy innego z pokrywką, nadającego się do piekarnika np. brytfanny. Z braku takiego naczynia, możesz użyć dowolnej, odpowiednio dużej formy do zapiekania/pieczenia ciasta czy nawet głębokiej blachy z piekarnika, a mięso przykryć bardzo szczelnie podwójną warstwą folii aluminiowej - w ten sposób mięso nie wyschnie, bo folia aluminiowa skutecznie temu zapobiegnie - tak piekę np. indyka.

Mięso natrzeć oliwą, przyprawić solą i pieprzem, włożyć do brytfanny. Resztę rozmarynu i czosnku rozłożyć na mięsie.

W zależności od tego ile masz czasu, wybierz czas pieczenia.


Pieczenie jagnięciny w bardzo niskiej temperaturze (7,5 - 9 godzin): [rekomendowane]

Czas pieczenia zależy od wielkości mięsa i jego wieku. Kawałek udźca o wadze 1,3 kg był gotowy po 7,5 h.

Piekarnik nagrzać do temperatury 120° C/250° F. Piec jagnięcinę do czasu, aż mięso z łatwością będzie odchodzić od kości, a włókna bez trudu będzie można rozdzielić dwoma widelcami.

Małe udźce mogą być gotowe po 6 godzinach, a duże dopiero po 9.

Po tym czasie odkryć brytfannę lub usunąć folię aluminiową, zwiększyć pokrętło temperatury grzania piekarnika do 240° C/ 475° F, piec przez kolejne 15-30 minut, aż mięso lekko się zarumieni. Jeśli nie lubisz zrumienionego mięsa, można pominąć ten etap.

Wyjąć brytfannę z piekarnika, a mięso z brytfanny - na deskę do krojenia, przykryć je folią aluminiową i pozwolić by mięso "odpoczęło" przez około 10 minut.

Można podawać bez sosu, polane sosem (sokami) uzyskanym z mięsa lub z sosem miętowym (przepis poniżej). Koniecznie z musem z kwaśnych jabłek np. szarej renety czy papierówek (przepis poniżej). Mus można przygotować pod koniec pieczenia mięsa, jego odpoczywania, można też go odgrzewać.

Pieczenie jagnięciny metodą tradycyjną (3 - 4 godziny): 

Czas pieczenia zależy od wielkości mięsa i jego wieku.

Piekarnik nagrzać do temperatury 240° C/475° F.

Włożyć brytfannę do nagrzanego piekarnika, od razu zmniejszyć temperaturę do 170° C/335° F

Piec jagnięcinę do czasu aż mięso z łatwością będzie odchodzić od kości, a włókna bez trudu będzie można rozdzielić dwoma widelcami. 

Wyjąć brytfannę z piekarnika, a mięso z brytfanny - na deskę do krojenia, przykryć je folią aluminiową i pozwolić by mięso "odpoczęło" przez około 10 minut.

Można podawać bez sosu, polane sosem (sokami) uzyskanym z mięsa lub z sosem miętowym (przepis poniżej). Koniecznie z musem z kwaśnych jabłek np. szarej renety czy papierówek (przepis poniżej). Mus można przygotować pod koniec pieczenia mięsa, jego odpoczywania, można też go odgrzewać. 

Przepis na mus z kwaśnych jabłek

Składniki: 5-6 dużych jabłek (ok. 1,3 kg) np. szarej renety

Jabłka, po uprzednim obraniu i wydrążeniu środka, pokroić na równe części (połówki lub ćwiartki) i smażyć na rozgrzanej patelni (bez tłuszczu, ewentualnie dodając 1-2 łyżki wody) do momentu, w którym staną się półtwarde i zbrązowieją. Tak przygotowane zostawić przykryte folią do wystygnięcia, a następnie zmiksować. Mus smakuje też świetnie w wersji na ciepło.

Przepis na sos miętowy Jamiego Olivera

Składniki:
  • 2 łyżki/30 ml mąki 
  • 500 ml gorącego bulionu drobiowego lub warzywnego, domowej roboty
  • 2 czubate łyżki kaparów
  • listki oberwane z 1 dużego pęczka mięty
  • 2 łyżki/30 ml octu z czerwonego wina
Wykonanie:

Po tym jak wyjmiesz mięso z brytfanny (w czasie gdy "odpoczywa" w oczekiwaniu na pokrojenie), wylać z brytfanny większość tłuszczu, który wytopił się podczas pieczenia i wyrzucić wszystkie kawałki rozmarynu i czosnku. Będziesz potrzebować tylko po kilka łyżek gotowego sosu na porcję. Postawić brytfannę z resztą sosu z pieczenia na ogniu, wsypać mąkę i starannie wymieszać. Wlać bulion, przez cały czas energicznie mieszając i zdrapując z dna apetycznie przypieczone soki. Dodać kapary, zmniejszyć płomień i gotować przez kilka minut na maleńkim ogniu.

Drobniutko posiekać miętę i pod sam koniec gotowania dodać do sosu razem z octem z czerwonego wina, a następnie od razu przelać sos do sosjerki.





piątek, 27 kwietnia 2012

Luksusowe smarowidło (mus) do chleba z wątróbek drobiowych - Julii Child





Pyszne, kremowe. Uświetni każdą kolację - bo sprawdzi się jako przystawka - rozsmarowane na świeżej, pulchnej bagietce lub grzance. Smakuje jak najlepszy kremowy pasztet. Dobrze komponuje się z kiełkami, rukolą czy rzodkiewką/białą rzepą i koperkiem. Z przepisu Julii Child, "Mastering the Art of French Cooking". Bardzo polecam. 

Luksusowe smarowidło do chleba/mus z wątróbek drobiowych - Julii Child

Składniki:

  • 450 g dokładnie oczyszczonej wątróbki drobiowej
  • 2 łyżki/30 ml posiekanej cebuli szalotki, dymki lub zwykłej cebuli
  • 2 łyżki/ 50 ml masła - do smażenia
  • 1/3 szklanki/80 ml brandy, koniaku lub Madeiry
  • ¼ szklanki/60 ml śmietanki kremówki (30 lub 36% tłuszczu) 
  • ½ łyżeczki soli
  • 1/8 łyżeczki mielonego ziela angielskiego
  • 1/8  łyżeczki pieprzu czarnego
  • szczypta suszonego tymianku lub 1-2 małe gałązki świeżego (same listki) 
  • 112 g masła - do stopienia
  • sól i pieprz do smaku

Wykonanie:

Wątróbki dokładnie obejrzeć i usunąć wszystkie nieczystości i skrzepy (brązowawe plamy). Umyć, osuszyć np. ręcznikiem papierowym. Pokroić na nieduże kawałki.

Cebulkę obrać i pokroić w drobną kostkę, wrzucić na dużą, dobre rozgrzaną patelnię z roztopionymi 2 łyżkami masła. Patelnia musi być bardzo gorąca, by po dodaniu wątróbki nie zaczęła się ona gotować we własnym sosie - czyli podczas smażenia nie powinna wypuszczać z siebie soku. Po pół minuty smażenia cebuli dodać wątróbkę, smażyć około 2-3 minuty. Wątróbka powinna być miękka, ale pozostać różowa w środku (byle nie surowa). Przełożyć całość, oprócz ewentualnego płynu/soku, do kielicha robota kuchennego. Ewentualny płyn/sok nie przyda się, gdyż mus jest wystarczająco wilgotny od innych składników.

Na patelnię (nieumytą, ale bez płynów/tłuszczu) wlać brandy i gotować tak długo, aż pozostaną zaledwie 3 łyżki płynu. Otrzymamy skondensowany smak brandy, który niezwykle podniesie smak smarowidła. Przelać go do kielicha robota kuchennego. Do kielicha dodać także śmietankę kremówkę,  roztopione, nieco przestudzone masło oraz przyprawy. Całość zmiksować aż do otrzymania gładkiej masy. Z miksowaniem nie powinno być problemów, bo w kielichu jest sporo płynów.

Teraz pozostaje ostatni etap, który sprawia, że mus staje się gładki i aksamitny: przetarcie przez gęste sito. Pozwala to pozbyć się wszelkich żyłek, pozostałości ziół czy cebuli. Po przetarciu doprawić całość solą i pieprzem - do smaku. Mus przełożyć do ładnego słoika lub miseczki do0 przystawek, przykryć papierem/pergaminem/folią aluminiową bądź spożywczą i wstawić na 2-3 godziny do lodówki. Masa nabierze wówczas bardziej stałej konsystencji.




The original recipe in English:

Chicken Liver Mousse by Julia Child

Mousse de Foies de Volaille

The following mousse may be packed into a decorative jar and used as a spread for cocktail appetizers, or molded in aspic for an hors d’oeuvre. It is easy to make in an electric blender; if you do not have one, purée the liver in a meat grinder or food mill.

Yield : About 2 cups
Ingredients

  • 1 lb or about 2 cups chicken livers
  • 2 Tb minced shallots or green onions
  • 2 Tb butter
  • 1/3 cup Madeira or cognac
  • ¼ cup whipping cream
  • ½ tsp salt
  • 1/8 tsp allspice
  • 1/8 tsp pepper
  • Pinch of thyme
  • ½ cup (4 ounces) melted butter
  • Salt and pepper


Directions:


Look the livers over and remove any greenish or blackish spots. Cut the livers into ½-inch pieces.

Sauté with the shallots or green onions in hot butter for 2 to 3 minutes, until the livers are just stiffened, but still rosy inside. Scrape into the blender jar.

Pour the wine or cognac into the sauté pan and boil it down rapidly until it has reduced to 3 tablespoons. Scrape it into the blender jar.

Add the cream and seasonings to the blender jar. Cover and blend at top speed for several seconds until the liver is a smooth paste.

Then add the melted butter and blend several seconds more.

Force the mixture through the sieve and taste carefully for seasoning.

Pack into the bowl or jar, cover with waxed paper, and chill for 2 to 3 hours before unmolding.

wtorek, 24 kwietnia 2012

Wiosenna tarta z botwinką i szpinakiem




Bardzo smaczna wiosenna tarta. Sezonowe nadzienie pod kołderką z pysznego parmezanu. Starczy dla czterech osób i to na dwa razy - zwłaszcza jeśli tartę podamy z sałatką. Przepis z bloga Małgosi.

Tarta z botwinką i szpinakiem
okrągła forma wielkości ok. 25-26cm

Przepis na kruche ciasto:

  • 150g mąki pszennej
  • ½ łyżeczki soli
  • 1 łyżeczka cukru
  • 75g zimnego masła – pokrojonego w małą kostkę
  • 2 łyżki bardzo zimnej wody

Przepis na nadzienie do tarty:

  • 1 pęczek botwinki wraz z buraczkami (wczesną wiosną, gdy botwinka ma buraki mniejsze od rzodkiewek, to nawet dwa pęczki)
  • 1 duży pęczek szpinaku (ok. 25 dg)
  • 3 ząbki czosnku
  • 2 łyżki oleju rzepakowego (do smażenia)
  • 1 gałązka świeżego rozmarynu
  • sól, pieprz do smaku
  • 100ml śmietanki 30%
  • 2 duże jaja (lub 3 średnie)
  • ok. ½ łyżeczki soli
  • pieprz
  • duża garść parmezanu w cienkich płatkach np. litewskiego Dziugasa (który jest o połowę tańszy od włoskiego) albo polskiego sera długo dojrzewającego np. Bursztyna

Wykonanie:

Ciasto: mąkę przesiać  na stolnicę lub do misy robota, dodać sól, cukier i zimne masło pokrojone na małe kawałki. Rozcierać, aż utworzą się małe grudki. Dodać 1 łyżkę zimnej wody i zagnieść ciasto, aż będzie gładkie. Gdyby wciąż było zbyt suche – dodać drugą łyżkę wody.

Uformować kulę, spłaszczyć ją dość mocno, zawinąć w folię spożywczą. Wstawić do lodówki na min. ½ godziny.

Rozgrzać piekarnik do 180 st. C.

Przygotować formę żaroodporną do tarty o średnicy 25 -26cm. Wysmarować masłem, lub spryskać oliwą i oprószyć mąką. Nadmiar mąki strząsnąć.

Kruche ciasto rozwałkować dość cienko, tak by uzyskać średnicę o ok. 3-4 cm większą niż foremka - albo pokroić je na plastry i rozłożyć w foremce. Wykleić dno formy i ścianki (jeśli starczy ciasta). Widelcem zrobić kilkanaście nakłuć. Włożyć do piekarnika i podpiekać ok. 10-12 min. Spód ma się ściąć i bardzo delikatnie zezłocić. (Można zastosować metodę podpiekania „na biało” czyli pod ciężarem np. z ziaren fasoli czy grochu).

Wyjąć formę z piekarnika i pozostawić do lekkiego ostudzenia.

W tym czasie przygotować nadzienie.

Szpinak i botwinkę dokładnie umyć, osuszyć (np. papierowymi ręcznikami). Liście i łodygi botwinki pokroić dość drobno, a buraczki – w słupki. Szpinak w zależności od wielkości listków pokroić lub pozostawić w całości (użyć tylko samych listków chyba, że używamy młodego szpinaku tzw. "baby") . Czosnek i igiełki (bez łodygi oczywiście) rozmarynu drobniutko posiekać.
Na głębokiej patelni rozgrzać 2 łyżki oliwy. Wrzucić botwinkę i mieszając od czasu do czasu dusić kilka minut, aż buraczki i liście zmiękną. Dorzucić szpinak, posiekany czosnek i rozmaryn. Smażyć kolejne ok. 3 min. Doprawić do smaku solą i pieprzem.

Jajka rozkłócić w misce wraz ze śmietanką. Doprawić solą i pieprzem. Wlać ją do masy warzywnej.

Na przestudzony spód tarty wyłożyć masę warzywo-jajeczną. Na wierzchu ułożyć płatki parmezanu. Twarde sery świetnie ścierają się przy użyciu obieraczki do ziemniaków.

Piec ok. 30 min. Do momentu aż masa jajeczna się zetnie, a góra tarty ładnie się zezłoci.
Podawać na ciepło. Odgrzewać w piekarniku.

Podawać np. w towarzystwie rukoli albo innej sałatki.